We wspominanej już w wcześnie przez mnie książce Marshalla Rosenberga Porozumienie bez przemocyzostały przez autora opisane dwa sposoby komunikacji: język dominacji, który nazwał językiem szakala oraz język budującym relacje, którego symbolem jest żyrafa. Jak wygląda żyrafa każdy wie, to taki …koń z bardzo długą szyją, bardzo długimi nogami, bardzo małą głową z dwoma wyrostkami i do tego łaciaty 😉. A szakal to taki mniejszy wilk z wąskim pyskiem i dużymi uszami.

Szakal często poucza i daje „dobre” rady. Jest mistrzem budowania murów. Każdemu i mi również zdarza się być szakalem. Bywam osobą oceniającą, chociaż częściej są to „pozytywne” oceny niż negatywne. Ale zdecydowanie nie są to zwykłe pochwały, ponieważ używam „pozytywnych ocen”, kiedy chcę uzyskać np. zmianę czyjejś negatywnej postawy.

Przez ostatnich kilka miesięcy uczestniczyłam w zajęciach Akademii Psychologii Przywództwa Jacka Santorskiego (szczerze polecam tym, którzy mają w sobie dość pokory, aby odkryć  kim na prawdę są). Na jednym ze spotkań brałam udział w symulacji dotyczącej przeprowadzenia konfrontacji z drugą osobą. Była to … kompletna porażka. Wiem, że ocenianie innych jest bardzo niefortunnym sposobem postępowania prowadzącym do tworzenia dystansów, budowania murów a nie pozytywnych kształtowania relacji. Ba, piszę o tym w swoich książkach, uczę tego studentów, uczestników warsztatów oraz swojego syna. A tu, w „żywej rozmowie” padała ocena ocena za oceną. I chociaż były to oceny „pozytywne” typu, „jesteś inteligenta”, „świetnie pracujesz”, itp. to dopiero odpowiedzi współrozmówcy pokazały mi, że po pierwsze jednak oceniam, po drugie jaką wywołuję reakcję w drugiej osobie. I była to reakcja zgoła inna od oczekiwanej. Po tej odegranej na zajęciach scence uświadomiłam sobie, że ocenianie mamy bardzo mocno wpisane w nasze odruchy. Zaskoczyło mnie to, że mimo wiedzy i świadomego podejścia gadzina tkwiąca w moim umyśle (mózg gadzi) tak łatwo dochodzi do głosu. To było dla mnie mocne doświadczenie i ogromna nauka

Po tym wydarzaniu staram się być jeszcze bardziej uważna i coraz częściej wypuszczam na zewnątrz swoją żyrafę. Żyrafa do wszystkich podchodzi z pozytywnym nastawieniem, zrozumieniem, dobrocią. Próbuje trafić do serca rozmówcy i szuka połączenia i jedności. Jest ekspertem od tworzenia mostów. Ale czasami nie jest łatwe oddawać wybieg jedynie żyrafie.

W każdym z nas zamieszkuje i szakal i żyrafa. Jednak ich siła oddziaływania u różnych osób jest inna. Jedni z natury mają tendencje do posługiwania się językiem żyrafy inni zaś szakala. Dla mnie ważne jest to, że dzisiaj potrafię zaakceptować szakala we mnie – nie zaprzeczam jego istnieniu. Jednocześnie staram się robić wszystko, aby powiększyć do maximum przestrzeń dla żyrafy. Żyrafa pomaga mojemu szakalowi w wyrażaniu siebie i wykorzystywaniu „negatywnych” emocji i cech charakteru do zmiany toksycznego zachowania na akceptujące i przyjazne. Na przykład może pomóc mi zmienić mój upór i nieustępliwość w wytrwałość w pracy nad sobą.

Zrób więcej przestrzeni dla swojej żyrafy, ale Twoje życie będzie lepsze.

 

Beata

 

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz używać poniższych tagów HTML:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>