Dziękuję Panie Marcinie za przywołanie mnie do porządku. Chyba było mi potrzebne postawienie do pionu. Nie będę owijać w bawełnę … za dużo mam ostatnio na głowie, ale … sama sobie jestem winna. Podjęłam się ostatnio zbyt wielu ciekawych projektów. Mam ogromny apatyt na nowe wyzwania i to chyba za bardzo uniosło mnie w chmury.  No cóż, nie pierwszy raz okazuje się, że szewc bez butów chodzi 😉. Na szczęście niezwykle […]

Czytaj więcej →